O Motywacji słów kilka.

Założyłem bloga z myślą, aby wrzucać regularnie moje study, rysunki, mój proces twórczy i tak dalej.

Ale wiecie co jest najgorsze? Gdy przygotowujemy się na ten „najlepszy” moment. Nie z rana. Nie wieczorem. Dokładnie po południu jest najlepszy moment na stworzenie nowego wpisu. Ale ten moment nie nadchodzi, bo akurat wtedy nie mamy motywacji. I tak się odkłada tworzenie wpisów na później…

A wiecie co jest ciekawego w pisaniu? Że nie ma złych dni. Ani tych dobrych. Dobra. Może i są dni, gdy lepiej nam się pisze, albo teksty, które tworzymy są lepszej jakości, ale pisanie same w sobie powinno być czymś w stylu… nawyku. Tego dnia, o tej godzinie napiszę tekst. A że będzie on gorszej jakości? Co z tego!

Bo wtedy wchodzimy w takie błędne koło, gdzie odkładamy robienie rzeczy na później, aż w końcu nigdy się za nie nie zabieramy.

Podobnie jest z zaczynaniem nauki nowych rzeczy. Na początku jest zapał, a potem ten zapał opada. Bo ważną zasadą przy nauce nowych rzeczy jest dyscyplina.

I jeżeli się nie poddacie przez okres tych kilku lat… To potem już jest z górki.

Wrzucam przy okazji kilka study z ostatniego okresu.

Podziel się 🙂

One thought on “O Motywacji słów kilka.

  1. A ja uważam, że jeśli jest pasja, to motywacja nie jest potrzebna. Nie trzeba zachęcać się do robienia rzeczy, które się lubi. 😉 Zamiast skupiać się na poszukiwaniu metod na to, by się zmotywować, lepiej skupić się na odnalezieniu pasji 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *